WYBRANE OPINIE O MALARSTWIE GRZEGORZA STECA

(F R A G M E N T Y)

Marek Sołtysik

„Kraków”, 2015, nr 1

„W świetle, w ciemności” – to wystawa malarstwa Grzegorza Steca, która przekonuje, że znakomity autor tworzonego od lat cyklu światłocieniowych rozgrywek, inspirowanego twórczością dawnych mistrzów i podbitego poezją, uwierzył we własne możliwości jako kolorysta. Siłę „Przemarszu jesieni” (2012) podkreśla żywiołowo z pozoru, odważnie zapewne, a celnie z całą pewnością wprowadzony kolor. Zdecydowana forma, otwarta kompozycja z zawęźlającymi się elementami znaczeń budzą skojarzenia z decydującymi momentami walki z samym sobą w otwartej przestrzeni. Wyszukane błękity, żółcienie złote, nakładane pastoso oraz coraz bardziej płomieniste czerwienie to popis ujarzmiania kontrastowych zestawień. (…)

Taką dojrzałość osiągają nieliczni twórcy – a w przypadku mistrza Steca jest ona raz na zawsze legitymizowana „Pracownią jesienną” z 2014 roku.

Marek Sołtysik

„Kraków”, 2011, nr 11–12

„I najnowsze obrazy artysty. Kolor! Laserunki tworzą głębię kolorystyczną, a impasta przydają świetlistości. Trzeba być mistrzem, żeby wiedzieć, w którym miejscu je położyć, żeby zagrały. Tu grają. Talent artysty w zenicie. Należy ostrzec: te malarskie wizje to świat szalony, bez dystansu, bez półuśmiechu. Rozmach proroka, szczegóły Apokalipsy.”

Joanna Bożek

Zagadka, żywioł i poezja, „Kurier Plus”, Nowy Jork, 10 maja 2008

„W zasadzie z przywiezionych przez artystę prac dałoby się zbudować kilka osobnych wystaw. Na szczęście dla nowojorskich miłośników sztuki (…) można było w całej rozpiętości zobaczyć to, z czym i w jaki sposób zmaga się Stec w swojej pracy twórczej. (…) Każda z tych dramatycznych, niemalże barokowych kompozycji otwiera przed oglądającym co najmniej dwie możliwości interpretacyjne: oglądana z oddali wydaje się być dopełnioną alegorią, podaną widzowi w zamkniętym kształcie, silnie oddziałującą na emocje odbiorcy.”

Tadeusz Nyczek

Katalog wystawy Grzegorz Stec, Akwedukty snów / Aqueducts of Dreams, Muzeum Łazienki Królewskim w Warszawie, Galeria Ermitaż, 2006

„Malarstwo Steca podejmuje zadanie maksymalne: ogarnąć oba bieguny, dotrzeć do granic doświadczenia zarówno rzeczywistości, jak i czystego znaku. (…) Technika jego malarstwa jest oszałamiająca. Kompozycje od najprostszych, jednoprzedmiotowych – po skomplikowane układy form, kojarzących się z bitwami, burzami, piekłem i szaleństwem.”

Marcin Kołpanowicz

Grzegorz Stec, jest czerń… Katalog wystawy w Galerii Centrum, Kraków 2002

„Każdy, kto po raz pierwszy zetknie się z czarnymi obrazami Grzegorza Steca zastanawia się, jaką techniką zostały wykonane. Mezzotinta? Litografia? Ossasepia? […] Olśniewające bogactwem efektów mimo tak zawężonych środków warsztatowych. Zaskakujące różnorodnością faktur malarskich, od napylonego, zamglonego sfumato, po drapieżne kontrastowe światłocienie. Technika ta pozwala na wielką swobodę kreacji i jest nieprzyzwoicie efektowna”.

Anna Bugajska

Historie z wyobraźni. Wystawa malarstwa Grzegorza Steca, „Gazeta Wyborcza”, Kraków, 24 maja 2002

„Z małymi wyjątkami wizje Steca są przytłaczające i przerażające; duszne choć zimne; pełne niepokoju, rozedrgania i samotności. Ale też fascynują niejednoznacznością, niezwykłymi proporcjami między maleńkimi postaciami i ogromem przestrzeni, czystymi i intensywnymi barwami wreszcie. Jego prace przywodzą na myśl biblijne przypowieści i narkotyczne sny, nie pozostawiają skrawka wolnej przestrzeni, ani przyzwolenia na obojętność. Każdy z obrazów niesie jakąś historię – o bezsilności, tragedii, samotności, otępieniu. By tak opowiadać o żywiole i pokorze, trzeba umieć precyzyjnie przenieść na płótno emocje i wytwory własnej wyobraźni, a Grzegorz Stec potrafi to zrobić”.

Marcin Kołpanowicz

Katalog wystawy w Galerii Centrum w Krakowie, 2002

„Bardzo istotnym momentem w obrazach Grzegorza jest spotkanie spokojnego świata z furią materii. Ze zniszczonych, spękanych, potarganych, na pozór nieciekawych rekwizytów malarz wydobywa tak wielką wizualną atrakcyjność właśnie dzięki światłu, którego blask jest cudowna tynkturą, zdolną przemienić stertę śmieci w roziskrzony skarbiec, a podarte łachmany – w królewski bisior. Malarskie uniwersum Grzegorza to świat form skłębionych, rozdartych, drapieżnych. (…) Płótna te wpisują się w wizjonerską tradycję malarstwa wyznaczoną przez piekła Boscha, bitwy Altdorfera, okrucieństwa Goi czy urojenia Ensora”.

Ewa Krasoń

Akwedukty snu, nowe obrazy Grzegorza Steca w Galerii Towarzystwa Sztuki, „Monitor”, dodatek kulturalny do „Dziennika Związkowego”, Chicago, styczeń 1999

„Grzegorz Stec znany jest w Chicago miłośnikom dobrego malarstwa. Malarstwa, które u jednych wywołuje dreszcze przerażenia, u drugich dreszcz uwielbienia i wielką chęć posiadania ich na własność. Stąd obok niewątpliwego sukcesu artystycznego, Stec odnosi sukcesy komercyjne. Obrazy Steca kipią intensywnymi barwami, intrygują niezwykłością skojarzeń, tajemniczością, zagadką. Przy każdym kolejnym ich kontemplowaniu zaskakują nowymi odkryciami”.

Wanda Pietrzyk-Małysa

Exodus czy karnawał? Panoramiczne malarstwo Grzegorza Steca, „Kalejdoskop Tygodnia”, Magazyn Kulturalny „Dziennika Związkowego” (nr 20), Chicago, 22 maja 1997 

„Krzysztof Kamyszew, dyrektor Towarzystwa Sztuki decydując się na wystawę Grzegorza Steca w Galerii 1112 zrobił nam prezent i ponownie udowodnił, że interesuje go sztuka najwyższego lotu. O twórczości artysty mówi: Jego malarstwo jest twórczością w pełni oryginalną. Kiedy w Polsce pokazywał mi swoje obrazy, potrafił wywołać zachwyt w ciągu paru minut. Jego przyjazd tutaj potwierdził mój wybór. Został świetnie przyjęty przez świat artystyczny i odniósł nieprzeciętny sukces artystyczny i komercyjny. […] Kolekcjonerzy mówili o znakomitej klasie jego obrazów. Mówi się o nim jako o wybitnym artyście o ukształtowanej indywidualności.”

Tadeusz Nyczek

Program Galerii „Inny Świat”, lipiec 1988

„Gdyby duch czasów, wiedziony naturalną potrzebą homeostazy, chciał ustanowić przeciwwagę dla twórczości Neue Wilde, powinien by z miejsca pomyśleć o obrazach Steca”.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress